Duchowa adopcja

Cześć wszystkim

Jestem katoliczką (chyba tak się to odmienia), więc chodzę do kościoła. Tak średnio chciało mi się wstać, bo była zmiana czasu, ale wstałam. Wyrabiam w sobie nawyk, że po kościele idę na basen.

Powiem szczerze, że jak zobaczyłam księdza w szatach koloru różowego to się lekko uśmiechnęłam. Wiem, nic nadzwyczajnego, ale jakoś raźniej w duchu zrobiło się.

Podoba mi się, w jaki sposób młody ksiądz wygłasza kazania. Jego słowa mają taki polot. Gdy wygłasza tą naukę zawsze zadaje nam kilka pytań. Mamy sobie odpowiedzieć na nie w myślach. I mają nas skłonić do refleksji. Tematem kazania była właśnie duchowa adopcja. Oczywiście kazanie nawiązywało do Ewangelii. Duchowa adopcja to znaczy, żeby pomodlić się w intencji nienarodzonego dziecka. Wystarczy przez 9 miesięcy codziennie odmawiać jakąś modlitwę w intencji tego dziecka. Podobno zajmuje ona tylko 8 minut. Rzeczywiście wydaje się mało, a tak dużo znaczy. Doba ma 24 h, a ta modlitwa nawet nie zajmuje 10 minut. Może w Polsce już mniej dokonuje się aborcji. Słyszałam, że jak się pojedzie na granicę Polsko-Niemiecką to można wykonać aborcję. Okey ludzie czasem nie radzą sobie z problemami i z życiem, ale przecież to jest już dziecko i zabójstwo. Nie ma nic cenniejszego na świecie niż życie. Niektórzy uważają, ze płód to nie dziecko. Dziecko jest już dzieckiem od poczęcia. Po za tym, jak kobieta podda się aborcji to ma wyrzuty sumienia do końca życia. Czytałam, że większość kobiet chciało by cofnąć czas. Teraz nasuwa się pytanie: Czy warto dokonywać aborcji?

Ale poprzedzając kazanie była Ewangelia. Była bardzo interesująca i pouczająca. Jakby ktoś chciał: J 9, 1-41. Dotyczyła ona uzdrowienia niewidomego. Gdy ksiądz czytał tą Ewangelie, próbowałam się przenieść w inny świat. Wyobrażałam sobie tą sytuacje, która została przedstawiona. Naprawdę pouczająca. Jakby ktoś nie słyszał bądź nie czytał to polecam. W ogóle zagłębianie się w Piśmie Świętym jest ciekawym doświadczeniem.

Kiedyś naszła mnie refleksja, by sięgnąć po Pismo Święte i zacząć je czytać. Nie wiem, ile czasu spędziłam nosem w Piśmie, ale wiem, że było warto. Zachęcam by czytać i rozważać. Naprawdę.

Komentujcie

Do następnego wpisu. Cześć :)

Jedno słowo

Cześć wszystkim

W dzisiejszym wpisie chcę Wam przedstawić mój wiersz pt.  „Jedno słowo”. Wiersz powstał  na lekcji matematyki. To dziwne, ale akurat wtedy pojawiła się u mnie wena twórcza.

„Jedno słowo”

Jedno słowo,

A tak wiele znaczy,

Czasem tak trudno je wyrazić,

Potrafi wszystko zakończyć,

Potrafi nadać nowy początek,

Codziennie używamy miliona słów,

Ale to jedno jest wyjątkowe,

Tylko jedno słowo.

 

Komentujcie

Do następnego wpisu. Cześć :)

Przyjaciel

Cześć wszystkim

kwiat-astra

Wiesz, że cały czas czekam na ciebie?

Czekam na twoją rozmowę ze mną

Chcę znać odpowiedź na męczące mnie pytania

Chcę poznać cię bliżej

Czy wiesz, że jesteś ważną osobą dla mnie?

Ty mnie tylko rozumiesz

Ty tylko znasz moje problemy

To ty dajesz mi tą motywację, której mi brakuje

To ty dajesz mi nadzieje na lepsze jutro

Powiem tobie coś w tajemnicy

Polubiłam ciebie

 

Do następnego wpisu. Cześć :)