Obrzezane mimo woli

Cześć wszystkim

W dzisiejszym wpisie, chcę poruszyć temat obrzezania młodych kobiet lub dziewczynek.
Inspiracją do tego wpisu stał się film, który oglądałam pt. „Obrzezane mimo woli”.

obrzezanie kobiet

Główną bohaterką filmu, jest pani, która przeszła obrzezanie w wieku 7 lat. Jest inicjatorką, żeby uświadomić ludzi w Wielkiej Brytanii czym naprawdę jest obrzezanie. Mężczyźni mówią, że to kobiety chcą, bo to ich tradycja. Zaś kobiety twierdzą, że robią to dla nich.

Dziewczynki zostają obrzezane w wieku kilku lub kilkunastu lat. Przecież są to dzieci. A nadal to się wykonuje, choć żyjemy w XXI wieku.
Co to dokładnie jest obrzezanie?

Klitoridektomia (tak nazywa się ten zabieg)- częściowe lub całkowite usunięcie żeńskich genitaliów. Wyróżnia się trzy typy:

Pierwszy typ: Usunięcie lub nacięcie łechtaczki.

Drugi typ: Wycina się łechtaczkę oraz wargi sromowe mniejsze.

Trzeci typ: Usunięcie łechtaczki, warg sromowych mniejszych i większych. Resztę narządów płciowych się zaszywa. Pozostaje niewielki otwór umożliwia jedynie wydostawanie się moczu i krwi menstruacyjnej.

Uważa się to za tradycję, żeby kobieta dostała dziewicą do ślubu. Kobieta, która przeszła obrzezanie nie pójdzie z byle kim do łóżka. Według tych, którzy to robią jest to rytuał wejścia w dorosłe życie. Zabieg zmniejsza libido, efektem tego jest to że kobieta nie ma już ochoty na randki czy stosunek płciowy przed małżeństwem.

Ten zabieg robi się w nieprofesjonalnym miejscu. Często później kobiety mają problem z gojem się ran, mają sepsę itp. Skutków po takim zabiegu jest więcej. Bardzo często cierpią na bezpłodność. Poród dla tych kobiet to prawdziwa męka. Oddawanie moczu jest dla nich bardzo bolesne, jak i miesiączka. Do końca życia będą miały te brutalne wspomnienia. Może zdrowie da radę wyleczyć, ale psychiki już nie. Osoby, które wykonują obrzezanie, robią to za pomocą żyletki.
Bohaterka filmu zaprosiła grupkę młodych mężczyzn na prezentację. Z plasteliny były zrobione kobiece genitalia, gdy rozcinała je za pomocą wielkich nożyc to jeden chłopak prawie zemdlał. Do tamtej pory nie był świadomy, co to dokładnie jest obrzezanie.

Ta sama bohaterka zrobiła mały eksperyment na społeczeństwie. Zbierała podpisy, że obrzezanie jest dobre. Przez 30 minut zebrała 19 podpisów, tylko jedna osoba się sprzeciwiła. Ten eksperyment pokazał, że społeczeństwo jest nie świadome.
Wysłała petycję i poprosiła o spotkanie z panią minister. Jednak pani minister nie stawiła się na spotkanie. Władza nie robi nic, żeby przestać obrzezania kobiet.

Aż 140 mln kobiet na świecie zostało obrzezane. Zabieg ten wykonuje się w 28 krajach (nawet w Europie).
Dzięki tej kobiecie wiele ludzi zostało uświadomionych czym naprawdę jest obrzezanie. Kobiety, które przeszły przez to, mają do końca życia obraz krwi, wyciętej skóry. To jest straszne, ale prawdziwe. Współczuje wszystkim kobietą, które przez to przeszły.

Do następnego wpisu. Cześć :)

Zawody łyżwiarskie i pozytywne myślenie

Cześć wszystkim

Jest udało się! Nareszcie udało mi się coś osiągnąć. Zdobyłam trzecie miejsce na zawodach łyżwiarskich. Mam ten upragniony medal. Oczywiście czas mógłby być lepszy, ale lód był trochę roztopiony. Jakby był dzień wcześniej lekki mróz, to by tafla lodu była lepsza, ale no cóż takie życie. Wiem, że do perfekcji jeszcze dużo mi brakuje, ale jakiś początek już jest.

IMG_70972 j

 

Wczoraj byłam na łyżwach i znów spotkałam tego pana. Przegadaliśmy chyba 40 minut, dłużej bym rozmawiała, gdyby nie autobus. Tym razem dużo sobie nie pojeździłam, bo rozmawialiśmy, ale uważam, że ta rozmowa była dużo efektywniejsza niż szybka jazda. Najlepsze okazało się, że ten pan był na zawodach i mnie widział. Ja go za to nie widziałam.

Ta rozmowa, dużo mi pomogła. Uświadomił mnie, jak myślenie wpływa na człowieka. Szokująca jest statystyka, że 3% ludzi na całym świecie ma majątek 97% ludzi, a te 97% ludzi, musi się zadowolić 3% majątku. Dlaczego ludzie są tacy bogaci? Bo myślą pozytywnie, tak to jest klucz do sukcesu. Myślenie ma ogromny wpływ na nas.

Pan poleci mi książkę pt. „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” autora Dale Carnegie . Właśnie zaczęłam ją czytać. Zawiera dużo przydatnych rad. Polecam. Przeczytajcie, a nie pożałujecie i wyciągajcie z niej wnioski. Polecił mi też taką osobę jak Robert Kiyosaki, jest to amerykański autor książek motywacyjnych.

Pan, który mi tą książkę polecił, ma ogromne doświadczenie i dużą wiedzę, która dzieli się z ludźmi. Polubiłam go. Chociaż jest dużo starszy od mnie, to go lubię. Stał się takim moim   przyjacielem, którego mi brakowało. Pisałam na blogu, że nie mam takiej osoby, której mogłabym zaufać, ten pan zaczyna się stawać moim mini przyjacielem. Wiem, żeby od razu ludziom nie ufać i trzeba stawiać krok po kroku. Będę ostrożna, z wyjawianiem tajemnic, ale w końcu poczułam, że mam osobę, z którą mogę pogadać i wymienić się spostrzeżeniami. A jeszcze się okazało, że ten pan w przeszłości miał takie same zainteresowania co ja teraz.
Po powrocie z łyżew ogarnęła mnie fala dobrego humoru, który utrzymywał się do wieczora. Zwykła rozmowa naprawdę pomaga, przestałam myśleć o żyletkach i negatywnych emocjach.
Miało być tylko o zawodach, później dodałam myślenie, a teraz wątek o mini przyjacielu. Kończąc ten wpis życzę wam, abyście czekali na właściwego przyjaciela.

Do następnego wpisu. Cześć :)

Łyżwy czas pokory

Cześć wszystkim

Dzisiaj byłam na lodowisku. Wiem mało spektakularne, ale muszę zacząć opowiadać chronologicznie. Początek może nudny, ale poczekajcie do końca.

W niedzielę rano zawsze jest mało ludzi, więc najlepiej się jeździ. W dzisiejszym dniu było około 15 osób. Lód jest wyczyszczony, świeży. Po jakimś kwadransie od otwarcia przyszedł starszy pan. (Może nie był, aż tak stary na jakiego wyglądał.) Jeździł na starych, hokejowych łyżwach. Gdy idę na lodowisko, to idę się „wyszaleć.” Jeżdżę tak, aby nikomu nie przeszkadzać i uważam na początkujących łyżwiarzy. Ale staram się jeździć szybko. W lecie biegam, oczywiście w zimie też można biegać. Ale obecnie jest dużo śniegu i miejscami drogi nie są dobrze odśnieżone, więc wybieram łyżwy.

Kontynuując wątek o starszym panu.

Gdy w głośnikach słychać fajną, energetyczną muzykę, to od razu przyśpieszam. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że ten pan mnie obserwuje. Przyglądał mi się jak jeżdżę, po jakiejś chwili zapytał podkreślam zapytał mnie czy może mi powiedzieć co robię źle. Od razu się zgodziłam. Wytłumaczył mi, jak prawidłowo jeździć na łyżwach. Bardzo miła i fajna rozmowa. Pokazał i wytłumaczył, co robię źle. Podziękowałam za rozmowę i zaczęłam jeździć według jego zasad. Za naukę podarowałam panu uśmiechniętą buźkę z napisem miłego dnia. A jeszcze jedno, zanim pan pokazał mi jak prawidłowo jeździć to po kilku szybkich kółkach odczuwałam ból w nogach. Ale gdy mi wytłumaczył co robię źle to już nie odczuwałam tego bólu.

Podsumowując:

Gdy ktoś zwraca nam uwagę, często się złościmy. Odbieramy to za atak. Zanim damy wskazówki danej osobie należy zapytać się jej czy wyraża na to zgodę. Różni są ludzie, należy o tym pamiętać. Gdy pewna osoba zwraca nam uwagę i widzi to, że coś źle robimy, chce abyśmy to dobrze zaczęli robić. Czasem żyjemy w błędzie, nie zdając sobie tego sprawy. A ten ktoś chce nam pomóc. Warto skorzystać z takiej ręki pomocnej. Ktoś chce się podzielić z nami swoją wiedzą. W moim wypadku zamiast płacić za instruktora  za to mogę skorzystać za darmo, oczywiście o ile ta osoba chce się z nami podzielić z nami tą wiedzą. Nie chodzi mi o to, aby żerować na kimś, tylko, żeby skorzystać z pomocy.

Niektórzy gdy zwraca się im uwagę reagują bardzo agresywnie. Nie chodzi o to, aby dogryźć tej osobie, tylko pokazać, że to robi źle i nauczyć ją robić dobrze. Warto mieć w sobie pokorę.

Piszcie w komentarzach czy wy też jeździcie na łyżwach

Do następnego wpisu. Cześć :)