Smile

Cześć wszystkim

Jakiś czas temu zauważyłam, że ludzie za rzadko się uśmiechają. Zapominają się uśmiechać, ponieważ mają dużo problemów i uważają, że uśmiech jest nie potrzebny. Każdy z nas ma swoje problemy. Większe lub mniejsze, ale pamiętajmy o uśmiechu. Zwykłe „dzień dobry” czy „miłego dnia” poprawia humor.

Cytaty:

„Śmiech jest dla duszy tym samy, czym tlen dla płuc”

                                                         Louis de Funes

 „Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać”

                                                        Reinhold Boller

Zaczęłam robić małe karteczki. Na karteczkach była buźka uśmiechnięta i pod nią pisało miłego dnia. Te karteczki rozdawałam wśród przechodniów. Efekt był dla mnie zaskoczeniem. Większość osób zareagowała pozytywnie i się szczerze uśmiechnęła.

Dlaczego rozdawałam te karteczki?

Postanowiłam, że w jakiś sposób poprawię ludziom humor. Trochę bałam się tego, jak ludzie zareagują. Codziennie przed spaniem, myślałam sobie: Jak mogę pomóc bliźniemu? Wiem,że przez zbiórkę odzieży, pieniędzy itd. Owszem pomagam w tradycyjny sposób, ale ciągle czułam niedosyt niesionej pomocy.

 

Dowcip:

Spotyka się dwóch rockowców. Jeden mówi do drugiego:

-Ej ty Andrzej będziesz jutro na próbie?

-No pewnie. A gdzie będzie próba?

-No w kościele.

-W kościele?

-Zapomniałeś? Przecież należymy do chórku kościelnego.

Ciekawostki:

-Światowy Dzień Uśmiechu obchodzony jest od 1999 roku

-Aby się uśmiechnąć musimy zaangażować od 12 do 17 mięśni twarzy

-Często uśmiechające się osoby automatycznie mają więc bardziej optymistyczne podejście do wielu spraw

-Badania wykazały, że kobiety uśmiechają się częściej niż mężczyźni

 Piszcie w komentarzach co sądzicie o uśmiechu

Do następnego wpisu. Cześć :)

Czy wiara jest dla mnie ważna?

Cześć wszystkim

Jakim jestem katolikiem? Wierzącym czy niewierzącym? Praktykującym czy nie praktykującym?

Słyszałam, że dużo osób przestaje chodzić do kościoła w niedziele. Powstaje coraz więcej wymówek typu: „nie chce mi się”, „dziś nie pójdę”, „pójdę za tydzień”, „jestem chory”. Tych wymówek jest dużo więcej. Ale żeby nie iść do kościoła, bo boli mnie paluszek. Jeżeli naprawdę jesteś chory np. leżysz w łóżku z 40 stopniową gorączką to okey, ale jeśli wymyślasz różne choroby,żeby nie pójść do kościoła to już nie jest dobrze.

Z drugiej strony możesz nie chodzić do kościoła, bo to przecież twoje sumienie. To ty po śmierci będziesz sądzony. Ale za nim umrzesz, możesz jeszcze popracować nad swoim zachowaniem. Nigdy nie jest za późno, by się nawrócić. Bóg czeka, kiedy zrobisz krok. Najpierw idź do spowiedzi. Bogu możesz powierzyć wszystkie zmartwienia, cierpienia itd.

Chce tobie przedstawić moją historię dotyczącą nawrócenia

 Jak co roku w szkole odbywają się rekolekcje. Nie ukrywam, że nie którzy księża są fajni. Głoszą ciekawe nauki. Nie przynudzają. W pewnym roku szkolnym mieliśmy szczęście, że na takiego księdza natrafiliśmy. Było naprawdę fajnie. Ksiądz wyjaśnił nam kilka ważnych kwestii. Przeprowadził krótkie doświadczenie. Doświadczenie polegało na tym, żeby pokazać nam jak często czytamy Pismo Święte. Okazało się, że za rzadko. Tak się złożyło, że ostatni dzień rekolekcji wypadał w pierwszy piątek miesiąca. Poszłam do spowiedzi. Na Mszy Świętej przystąpiłam do komunii. Ale kazanie złapało mnie za serce. Zostało wygłoszone przez księdza rekolekcyjnego. Było ono podsumowaniem tych rekolekcji. Nauka było o tym, żeby nam uświadomić po co chodzimy do kościoła. Było ono bardzo ciekawe. Nawróciłam się. To był prawdziwy dowód, że Duch Święty istnieje i działa. Nie jest obojętny.

Co zyskałam dzięki rekolekcją?

 -Zaczęłam prawie codziennie czytać Pismo Święte

-Złapałam lepszy kontakt z Bogiem

-Nawróciłam się

-Uświadomiłam sobie różne informacje

-Zrozumiałam, że z Bogiem mogę o wszystkim porozmawiać

-Zaczęłam się częściej modlić

-Moja wiara się umocniła

 

Czy żałuje tego wszystkiego?

 Odpowiedź jest jednoznaczna. Nie żałuje. Bardzo się cieszę, że mogłam wysłuchać takiego fajnego księdza, że się nawróciłam. Byłam wierzącą i praktykującą, ale po rekolekcjach moja wiara się umocniła.

Moje zdanie o wierze

 Uważam, że wiara jest bardzo ważna w życiu każdego z nas. To Bóg daje nam szczęście, siłę itd. Anioł Stróż nad nami ciągle czuwa. Uważam, że należy Boga poprosić o dobrze przeżyty dzień. Należy umacniać naszą wiarę, czytać Pismo Święte oraz uczęszczać na Msze Święte. Nie odwracajmy się od Boga. Zapamiętaj tę radę: Nigdy nie jest za późno, by się nawrócić. Twoje czyny oraz zachowanie będzie oceniane. Nigdy o tym nie zapominaj. Każdy z nas trawi na Boski Sąd.

Piszcie w komentarzach co wy sądzicie na temat wiary.

Do następnego wpisu. Cześć :)

Czy doceniamy to co mamy?

Cześć wszystkim

Czy doceniamy to co mamy?

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle co ludzi. Każdy z nas ma inne lub podobne zdanie. Ale tak szczerze należy sobie na to pytanie odpowiedzieć.

Większość ludzi nie docenia, tego co ma. Ludzie często nie cieszą się z tego co mają. Dążą do powiększenia np. majątku itd. Gdy się tak dąży, to się zapomina o cieszenia z małych sukcesów. Wymaganie od siebie nie jest złe, ale jeśli zbyt dużo wymagamy od siebie to czujemy się źle. Stres, niewyspanie oraz wieczne zmęczenie. Ta dawka powoduje niezłe kłopoty.

Pięcie się na stanowisko wyżej w pracy też nie jest złe, ale jeżeli mamy niższe stanowisko to powinniśmy się cieszyć. Rynek pracy wciąż się zmienia. Nie wiadomo, kto jutro będzie pracował, a kto już nie.

Innym przykładem są bliscy. Nie wiadomo, kto i kiedy może odejść z tego świata. Oczywiście każdy z nas umrze. To jest kwestia czasu i przyczyna. Ale weźmy pod lupę taki przypadek: rodzice giną w wypadku samochodowym, osierocają dwójkę małych dzieci. Rodzice, ani dzieci nie zdążyli się sobą nacieszyć. Chodzi o to, żeby docenić wszystko co mamy. Czy to bliscy czy to stanowisko w pracy należy docenić to co mamy.

Jak zacząć doceniać to co mamy?

Spróbuj docenić każdy dzień. Wieczorem przed spaniem podsumuj przeżyty dzień. Doceń to, że np. pani w sklepie się do ciebie uśmiechnęła, ktoś tobie podziękował itd. Najpierw trzeba postawić małe kroczki, a później można już większe. Jak będziesz doceniał to co masz, to dzień dla ciebie stanie się lepszy, piękniejszy.

Jeżeli jesteś wierzącym, to poproś Boga o dobry, udany oraz szczęśliwy dzień. Krótka modlitwa połączona z prośba działa cuda. Wystarczy spróbować. To zajmie dosłownie chwilę. Jeżeli nie masz czasu przed wyjściem z domu, to zrób to w czasie do pracy. W myślach przekaż najważniejsze rzeczy Bogu, a on to wysłucha. Czy to w pociągu czy w autobusie. Tylko warto spróbować. To nic nie kosztuje.

Do następnego wpisu. Cześć :)